Facebook

WICKO

napoleońskie dęby w wicku

DROGA ODWROTU NAPOLEONA SPOD MOSKWY( 1812 )PROWADZIŁA RÓWNIEŻ PRZEZ WICKO .WYCIEŃCZENI, ZMĘCZENI ŻOŁNIERZE POSTANOWILI ODPOCZĄĆ . NIEDALEKO DROGI ZNAJDOWAŁY SIĘ STERTY SIANA ,BYŁA ZIMA ,SILNY MRÓZ SZEŚCIU ŻOŁNIERZY JUŻ NIGDY NIE RUSZYŁO W DALSZĄ DROGĘ  PONOĆ ZASNELI W STOGACH SIANA NA WIEKI . DLA ICH UPAMIĘTNIENIA POSADZONO  W TYM MIEJSCU SZEŚĆ  DĘBÓW (PRZY   SZOSIE WICKO -LĘBORK ), KTÓRE DO DZIŚ PRZYPOMINAJĄ O TYM FAKCIE .

Wicko zdjęcie z lotu ptaka prawdopodobnie lata 30-te XX wieku
Wicko zdjęcie z lotu ptaka prawdopodobnie lata 30-te XX wieku

NOWE WICKO

WICKO DOM PRACOWNIKÓW MAJĄTKU ZIEMSKIEGO W WICKU ROK 1939.

DOŻYNKI W WICKU A.D.1928 ROK ERNTEDANKFEST IN VIETZIG

DOŻYNKI W WICKU .

KRYTE STRZECHA CHATY W NOWYM WICKU

WICKO CHATY KRYTE STZECHĄ KOŁO REZERWATU PRZYRODY .RESTEURACJA CARLA SIMONA

RESTAURACJA .POCZTA ,STACJA BENZYNOWA,ZMIANA KONI.

RESTAURACJA POCZTA STACJA BENZYNOWA SIMON

1.STACJA BENZYNOWA,2.POCZTA,3.RESTAURACJA  I SALA KINOWA

KARCZMA KNAAKA GASTHAUS KNAAK

DAWNA KARCZMA DZISIAJ SIEDZIBA GMINY WICKO

GOSPODA KNAAKA DZISIAJ URZĄD GMINY WICKO .

URZĄD GMINY WICKO DAWNIEJ

SIEDZIBA WŁADZ GMINNYCH PODCZAS PRZEBUDOWY

PRZEBUDOWA DAWNEJ KARCZMY NA SIEDZIBĘ WŁADZ GMINY

WIDOK WSI DORFANSICHT

WIDOK WSI W GŁĘBI WIDOCZNY BUDYNEK POCZTY 

DWÓR W WICKU

PAŁAC WEJHERA DZISIEJSZA SZKOŁA PODSTAWOWA I GIMNAZJUM

PAŁAC WEJHERA GUTSHAUS FAMILIE VON WEIHER

PAŁAC WIDOK NA WEJŚCIE I OGRÓD ZIMOWY 1907 ROK

PAŁAC WEJHERA W WICKU

PAŁAC WEJHERA

PAŁAC WEJHERA GUTSHAUS FAMILIE VON WEIHER

PAŁAC OD STRONY DZIEDZIŃCA Z ORANŻERIĄ

PAŁAC WEJHERA GUTSHAUS FAMILIE VON WEIHER

PAŁAC Z WIDOCZNYM WEJŚCIEM

ALEJA BRZOZOWA BIRKENALEE

ZDJĘCIE WYKONANE NA PRZEŁOMIE WIEKÓW POCZTÓWKA DATOWANA 1901 ROK ALEJKA PRAWDOPODOBNIE ZNAJDOWAŁA SIĘ NA TYŁACH PAŁACU W WICKU DZISIAJ ZESPÓŁ SZKÓŁ W WICKU, I PROWADZIŁA DO KAPLICY WEJHERÓW DZISIEJSZA "KAPELA"

WICKO KOLONIA  VIETZIG SIEDLUNG

GOSPDARSTWA ROLNE POWSTAŁE W LATACH 30-TYCH

WICKO KOLONIA VIETZIG SIEDLUNG

TUTAJ MIESZKAŁA RODZINA FLENDER POD NR 1 WIDOCZNA WIEŻA REMIZY STRAŻACKIEJ,DWÓJKA OZNACZA MIEJSCE GDZIE STAŁY ZABUDOWANIA GOSPODARZA KOKE  SPALONE PRZEZ ROSJAN W 1945 ROKU DZISIAJ ZAKŁAD KOMUNALNY.

RODZINA FLENDER

RODZINA FLENDER 1936

  Richard Rathske ostatni kowal niemiecki z Wicka
Richard Rathske ostatni kowal niemiecki z Wicka Kużnia znajdowała się naprzeciw budynku gminy Wicko .Kiedy w 1945 roku do Wicka wkraczają Rosjanie Richarda jego żonę i syna  Hermanna (8 lat)znaleziono powieszonych w stodole .Do dziś dnia spoczywają w mogile za stodołą. Prawdopodobnie powiesili się  ze starchu przed Rosjanami.Póżniej w domu kowala urządzono więzienie,ogrodzone drutem kolczastym.

 KAMIEŃ GRANIVCZNY PAŃSTWA KRZYŻACKIEGO

KAMIEŃ GRANICZNY Z CZASÓW PAŃSTWA KRZYŻACKIEGO ZWANY RÓWNIEZ KAMIENIEM CZAROWNIC

Pierwotnie leżał  niedaleko dawnego cmentarza ewangelickiego koło wzgórza jeziornego,przeniesiony do centrum w 2002 roku  został ustawiony odwrotnie dosłownie postawiony na głowie.Na tym zdjęciu widoczna litera r i krzyż jerozolimski r jak ritter czyli rycerze krzyżowi.

kamień graniczny zwany równierz kamieniem czarownic

Postawiony na głowie

  Kamień z nad jeziornego wzgórza

Pewnej nocy, zbierając zioła do swoich zaklęć, tak się zapamiętała w poszukiwaniach, że nie zauważyła zbliżającego się świtu. Kiedy usłyszała ostrzegawcze pianie koguta, było już jednak za późno. Szybko jak tylko umiała, wzbiła się na swej latającej miotle w górę, chcąc zdążyć przed pierwszymi promieniami słońca. Niestety, słońce już wschodziło i pierwsze promyki oślepiły wiedźmę. Straciwszy panowanie nad miotłą, zakręciła się tylko w powietrzu i zaczęła gwałtownie spadać na ziemię. Sytuacja wydawała się tragiczna: leciała wprost na wielki kamień leżący tuż obok rozległego wzgórza. W ostatniej sekundzie wymówiła zaklęcie mające zapewnić jej miękkie lądowanie. Na szczęście podziałało: kamień stał się miękki jak puchowa poduszka i dzięki temu Erna nie roztrzaskała na nim swoich kości. Po nieszczęśliwym wypadku został jednakże znak. Były to odciśnięte na zmiękczonym przez czary głazie bose pięty czarownicy i odcisk latającej miotły. Wiedźma okropnie się przestraszyła tego upadku i przeklęła kamień słowami: „Po wsze czasy będziesz tutaj tkwił i upamiętniał moją nierozwagę, a kto ciebie ruszy, niech będzie przeklęty na wieki!".
Kamień długie lata przeleżał w zapomnieniu, ale z czasem znaleźli się śmiałkowie, którzy głaz przenieśli. Dokonali tego rycerze krzyżowi. Kamień przestawili bliżej szlaku prowadzącego do Łeby, wyryli na nim znak krzyża i literę,,r" jak Ritter, czyli po niemiecku rycerz. Ale na swoje nieszczęście nie poświęcili kamienia, który od tej pory miał oznaczać przebieg granicy państwa krzyżackiego. Przekleństwo wiedźmy zaczęło się sprawdzać. W 1410 roku krzyżowcy ponieśli klęskę w bitwie pod Grunwaldem, a sto lat później państwo krzyżackie straciło prawie wszystkie posiadane ziemie.
Mijały wieki. Mało kto już z okolicznych mieszkańców pamiętał o przekleństwie pechowej wiedźmy. Podczas budowy szosy z Lęborka do Łeby (1869) kamień zawadzał, dlatego zepchnięto go po prostu do rowu, ale robotnicy, którzy głaz przesunęli, zmarli na jakąś tajemniczą chorobę, ale nikt już nie kojarzył tego wypadku z prastarą legendą. Pod koniec XX w. głaz nadal leżał sobie spokojnie zapomniany w przydrożnym rowie. Tylko w szkole legendę o kamieniu opowiadano na lekcjach historii.
Zdarzyło się jednak, że o kamieniu dowiedział się pewien Łebianin i zapragnął go mieć w swoim ogrodzie, nie wiedział on jednak o ciążącym na kamieniu przekleństwie. Od momentu, kiedy ustawił głaz w swoim ogródku, zaczął miewać straszne sny. Koszmary męczyły go całą noc, w snach widział czarownicę latającą nad kamieniem i śmiejącą się przeraźliwie. Po wielu nieprzespanych nocach zawiózł kamień tam, skąd go wziął i od tamtej pory skończyły się jego nocne koszmary. Ale to jeszcze nie koniec historii przeklętego kamienia. Pewien nauczyciel historii z Wicka postanowił głaz uchronić przed następnym wywiezieniem i wyeksponować go w widocznym miejscu. Od tamtej pory kamień po dziś dzień stoi na placyku przed biblioteką. A ludzie mówią, że to czar wiedźmy sprawił, iż postawiono go „na głowie" i dlatego odcisk pięty i latającej miotły jest dziś, niestety, dla zwykłego przechodnia niewidoczny. Kamień zaś... kamień nadal czeka na powrót do swojego pradawnego miejsca przy wzgórzu jeziornym.

Wzgórze jeziorne
Wzgórze jeziorne
Wzgórze jeziorne jeszce bez wiatraków.

 

KAPLICA GROBOWA W WICKU.

Kaplica grobowa w Wicku

W roku 1873 wdowa po “dyrektorze ziemskim“ von Weiher w niedużym lasku dębowym położonym przy polnej drodze z Wicka do Skarszewa wybudowała kaplicę grobową dla rodu Wejherów Wicko.13 grudnia uroczyście przeniesiono trumny ze szczątkami von Weihera, i jego dwóch synów z mauzoleum charbrowskiego do nowej kaplicy w Wicku. Plac wokół kaplicy przeznaczono na cmentarz, który również tego dnia poświęcono. Niestety nie była to szczęśliwa lokalizacja. Kaplicę wybudowano na torfach, gdzie poziom wód gruntowych jest zawsze dość wysoki. Wprawdzie wokół tej 3,5 morgowej działki wykopano głęboki rów odwadniający, ale trumny znajdujące się tam musiały stać na cokołach, żeby nie zalewała ich woda. Dlatego też kapitan Nikolaus von Weiher po pierwszej wojnie światowej decyduje o przeniesieniu część trumien do Gęsi. Później już ,po podziale majątku Wicko na działki rolne przekazano pusto stojące mauzoleum kościołowi w Charbrowie.
Przed wojną krążyły po Wicku niesamowite opowieści o hałasie dobywającym się w nocy z głębi kaplicy. Dopiero kiedy kości członków rodzin von Thurn i Taxi, którzy nienawidzili się za życia zostaną przeniesione w inne miejsce ich dusza znajdzie spokój wieczny. Ciała zmarłych tam pochowanych dzięki torfowi, który doskonale konserwuje wyglądały jak zabalsamowane. Wokół kaplicy krążą również plotki, iż pomiędzy dzisiejszą szkołą, a mauzoleum istniało podziemne przejście. Niestety położenie na bagnistym terenie zdaje się podważać tę teorię, choć członkowie rodziny mieszkającej we dworze byli masonami a wolnomularze znania z budowy tajemnych przejść i obrzędów.
Koniec kaplicy to prawdopodobnie lata 60-70–te, gdy obiekt zostaje wysadzony w powietrze. Na koniec chciałbym dodać jedną ciekawostkę, otóż wielu mieszkańców mówi na to miejsce „kapela”, co w języku niemieckim oznacza kaplicę.

Kaplica grobowa w Wicku
Kaplica grobowa w Wicku
Nagrobek - Kaplica grobowa w Wicku

Nagrobek - Kaplica grobowa w Wicku

BUDOWA CHODNIKA


W 1928 /29 roku Paul Mauga wraz z innymi osobami założył stowarzyszenie rowerzystów.Było ono apolityczne  mogli tam należeć zarówno mężczyźni jak i kobiety . Byli to pracownicy majątku ziemskiego Numsena w Wicku .Posiadali własne stroje były to ciemno- niebieskie spodenki i takiego samego koloru koszulki ,do tego ciemno-czerwone krawaty. Posiadali nawet swój sztandar 60 /70 cm , na ciemnogranatowym polu wyhaftowana była osoba na rowerze .którą otaczały zielone gałęzie brzozy n,a górze i u dołu sztandaru znajdował się napis "Radfahrerverein Vietzig" haftowany srebrną nitką.Takiego rodzaju stowarzyszenia znajdowały się również w innych wsiach powiatu.

Cmentarz w Wicku

Działkę pod cmentarz odkupiono od Paula Schalka. Dziwnym zbiegiem okoliczności pierwszą osobą pochowaną tutaj był jego 13- letni syn. Cmentarz poświęcono uroczyście 4.11.1895 roku.
Było to ostatnie miejsce spoczynku mieszkańców Wicka, Skarszewa, Górek i Poraju.
Kamień – obelisk znajdujący się na cmentarzu upamiętnia żołnierzy niemieckich z Sołectwa Wicko, którzy zginęli na frontach pierwszej wojny światowej. Pomnik poświęcono na początku lat dwudziestych ubiegłego stulecia.
Dewastacja cmentarza zaczęła się tuż po wojnie. Cmentarz stał się wysypiskiem śmieci, lepsze nagrobki zabierano do przeróbki, inne niszczono przewracano metalowe krzyże i elementy ogrodzeń trafiały na złom. Większość nagrobków przepadła bezpowrotnie i tylko niewiele zdołano uratować. Na cmentarzu pochowanych jest powyżej 100 osób. Znajdują się tu również mogiły uciekinierów z Prus Wschodnich z lat 1945/46, a także zbiorowa mogiła żołnierzy niemieckich. Pod krzakami pochowano zwęglone ciała dziewięciu osób z trzech gospodarstw, które spalili Rosjanie w marcu 1945 roku w Wicku.

 

 

Licznik odwiedzin:
Wszystkich: 1 258 121
Wczoraj: 502
Dzisiaj: 629
Online: 7
Wszystkie zamieszczane na stronie zdjęcia i opracowania są własnością prywatną.
Zabrania się kopiowania fragmentów lub całości zamieszczonych tu opracowań i zdjęć i wykorzystywania ich w innych publikacjach bez uprzedniego wyrażenia na to zgody autorów strony.

Copyright (c) 2008-2020 by Mariusz Baar 84-352 Wicko ul. Lipowa 1
reiseleiter-leba.eu